Zapomniany park

Zapomniany Park.
„Pokój chatom, wojna pałacom” nawoływał kiedyś rewolucyjny poeta. Prorocze słowa. Konają bezpański dwory, których tylko w Bydgoskiem jest 422, giną też towarzyszące im parki. Padają ofiarą ludzkiej głupoty, chciwości, agresji, braku poszanowania dla prawa, przyrody i narodowej kultury.
Z inwentaryzacji, jaką przeprowadzono na zlecenie Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody wynika, że na terenie województwa bydgoskiego zachowało się około 700 parków wiejskich, 341 jest pod opieką Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, pozostałe podlegają konserwatorowi przyrody, gdyż nie posiadają wartości historycznej. Wiele z nich znajduje się na terenie Borów Tucholskich. Jedną z gmin, w której zachowało się ich stosunkowo dużo jest Jeżewo. Aż 4 – w Jeżewie, Krąplewicach, Laskowicach, i Taszewie – są ujęte w ogólnopolskim spisie parków i ogrodów zabytkowych. Szczególna wartość ma park w Laskowicach, który należy do piękniejszych w województwie bydgoskim. Fragment przedwojennej mapy z posiadłością rodu Gordonów

Laskowice leżą 9 km na północ od Świecia w/W. Pierwsza wzmianka o tej miejscowości pochodzi z 1328 roku. Wieś, wielkości 8 łanów, należała wówczas do komturstwa świeckiego i stanowiła własność rycerską. Później istniał w jej okolicy koło Lipinek, niewielki zamek krzyżacki, w którym zamieszkiwał właściciel Laskowic. Richard Wegner, autor wydanej w 1872 roku monografii o Świeciu, lokalizuje na mapie położenie warowni przy drodze do Laskowic i Świecia. W 1872 roku były jeszcze fundamenty wieży.
Nazwa wsi może mieć charakter patronimiczny od nazwy osobowej „Lasek” ewentualnie „Lasota” lub etniczny od nazwy ludzi zamieszkujących laski. Część badaczy skłania się ku toponimicznemu pochodzeniu od rzeczownika pospolitego „lasek”. W połowie XVI w wieś należała do Laskowickich herbu Leliwa, chociaż na przestrzeni dziejów wielokrotnie zmieniała właścicieli. Autor pochodzącej z 1886 roku monografii powiatu świeckiego, Hans von Maercker, podaje m.in. Macieja Niewieścińskiego (1580), Kozłowskiego – według oryginalnej pisowni – Koszlowskiego (1585 – 1676), Wąglikowskiego (1682), Ossowko – Zboińskiego (1723 – 1772).
W 1828 roku Laskowice kupił Franciszek Gorgon. Rodzina Gordonów wywodzi się prawdopodobnie ze Szkocji, skąd przybyła być może z grupą emigrantów, dysydentów religijnych, którzy schronili się w Polsce przed prześladowaniami ze strony kościoła anglikańskiego. Od 1745 do 1772 roku zamieszkiwała w Bzowie, później do 1945 roku w Laskowicach. Wspomniany Franciszek Gordon w latach 1840 – 60 wzniósł neogotycki pałac i zbudował budynki gospodarcze, jeden z nich, pochodzący z 1848 roku, zachował się do dziś. Zachowany budynek folwarczny z 1848r. w którym mieściły się biura.

Jest to piętrowy budynek folwarczny z kwadratową wieżą na kalenicy dachu. Całe założenie architektoniczne składało się z zespołu pałacowo – parkowego, podwórza gospodarczego oraz kolonii mieszkaniowej. Podwórze, założone na planie prostokąta na osi NW-SE, po północnej stronie parku obejmowało pierwotnie obszar 2,5 ha i otoczone było murem z cegły ceramicznej. Obecnie zatrąciło swój pierwotny charakter, a całkowitemu lub częściowemu zniszczeniu uległy budynki folwarczne. „Słownik geograficzny” z 1884 roku informuje, Nad jeziorem pięknie położonej okolicy, dość jeszcze lesistej, o glebie urodzajnej, nowogotycki przepyszny zamek wznosi się na uroczystym wzgórzu, tuż przy jeziorze oraz zabudowania gospodarcze nowe zabudowane. Na miejscu jest gorzelnia, cegielnia, młyn i tartak. Majątek obejmował ponad 700 ha ziemi i był wyposażony w nowoczesne urządzenia mechaniczne m.in., jako jeden z pierwszych posiadał tzw. Lokomobile parowe. Nowoczesne uwzględniające najnowsze zdobycze wiedzy rolniczej, było też zarządzanie nim. Jego właściciel był bardzo bogaty. Nie skąpił też pieniędzy by ugruntować niemieckie wpływy na tych terenach. W 1902 roku, kiedy Niemcy budowali w Jeżewie kosztem około 60.000 marek kościół ewangelicki, przekazał na jego budowę i utrzymanie parafii 70.000 marek. Zamek z widokiem na Jezioro Laskowickie, które około 1850 roku zostało przedzielone przez budującą się linię kolejową.

Pałac położony był w północnej części parku i stał na wzgórzu zamkowym, z którego roztaczał się piękny widok na leżące kilkanaście metrów niżej Jezioro Zamkowe. Usytuowany na osi E-W elewacją frontową zwracał się ku północy. Jego wygląd w części oddają wyszukane przeze mnie w rodzinnym archiwum, a pochodzące z okresu okupacji hitlerowskiej zdjęcia. Zniszczony został w 1945 roku przez Polaków i Rosjan., chyba w odwecie za zaangażowanie się jego właścicieli po stronie faszyzmu. Starsi mieszkańcy Laskowic opowiadają, że bombardowania pałacu zamarzał dokonać syn właściciela Ibehard Gordon, który był pilotem. Został jednak zestrzelony przez artylerię radziecką nad szosą w okolicy Krąplewic. Ile prawdy zawiera ta opowieść? Faktem jest, że zginął i pochowano go w pobliżu pałacu. Wg. książki „Am Ufer Der Erinnerung” autorstwa Astrid v. Weitzel – Zenker, synem który służył w lotnictwie był urodzony w 21.12.1921 r. w Laskowicach Adolf v. Gordon, który zginął 20.04.1943 r. pod Noworosyjskiem. Obok kamienia po lewej stronie był mały cmentarz na którym  pochowano Franz v. Gordon (3.1.1892 – 3.9.1939) zginął w Bydgoszczy i Franz (Frank) v. Gordon (14.10.1865 – 15.6.1942). Franz v. Gordon miał 3 synów i córkę. Franc (BüB) 25.9.1920 – 30.06.1943 służył w Wehrmachcie i zginął w Baranowicze.  Adolf v. Gordon 21.12.1921 – 20.04.1943 pilot w Luftwaffe zginął pod Noworosyjskiem. Eberhard v. Gordon 11.01.1923 – 29.01.1945 Zaborów (Lubińskie). w styczniu 1945 r. wieś znalazła się w pasie ciężkich walk frontowych i kilkakrotnie przechodziła z rąk do rąk , służył w czołgach. Winfred v. Gordon 04.06.1926 – 15.01.1990 służył w SS. Maria – Luiza (Rita) v. Gordon 29.02.1928 –

Kamień pamiątkowy ku czci pamięci Adolfa v. Gordona (Adi) 1894 – 1914.

II wojna światowa wycisnęła dramatyczne piętno na historii rodu Gordonów, trzech synów zginęło, a ocaleni z pożogi wojennej córka i syn wyjechali do Niemiec. Całkowitemu zniszczeniu uległ dorobek kilku pokoleń.
Park założono w pierwszej Polowie XIX wieku na zboczu opadającym w kierunku Jeziora Zamkowego. Zajmuje obszar 9, 24 ha. Był to park krajobrazowy, przy którego kompozycji wykorzystano gatunki rodzinne, wprowadzono tez obce. Nawet dzisiaj zaniedbany zadziwia przybysza piękną kompozycją przestrzenną. Przez dziką gęstwinę dojrzeć jeszcze można ludzką myśl i poczucie estetyki. Gęstwa liści, powodują brak światła, uniemożliwia fotografowanie. Zdjęcia można wykonać tylko z polan, otoczonych drzewami. Schodząc niżej docieramy do Jeziora Zamkowego. Na starych mapach obecnie jeziora Zamkowe i laskowickie są oznaczone wspólną nazwą Jezioro laskowickie ( Laskowitzer See). Widok na Jezioro Zamkowe z zamkowego wzgórza

Było to jedno jezioro, które około 1850 przegrodzone wałem linii kolejowej. W ten sposób powstały dwa odrębne. Nazwa wzięła się chyba od pałacu, stojącego nad jego brzegami. Miejscowej ludności kojarzy się on z zamkiem. W głębi ogrodu nieopodal ceglanego muru, przy ścieżce czeka na przechodnia duży kamień, na którym czyjaś ręka wygrawerowała ku pamięci pokoleń następujące słowa: „Ich Weiss was ich für Gedanken über euch habe, spricht der Herr, Gedanken des Friedens Und nich des Ledes. 16.12.1914” „Wiem, co za myśli o was mam, powiada Pan, Myśli pokoju a nie cierpienia” (tłum. dr Stanisław Gzella) Kamień pamiątkowy ku czci pamięci Adolfa v. Gordona (Adi) 1894 – 1914.

Park położony jest wzdłuż drogi z Laskowic do Jeżewa. Od szosy oddziela go wysoki na około 2, 4 m ceglany mur, który ciągnie się na długości około 800 metrów. Mur ogradzający park

Przez 550 m towarzyszy on parkowi. Od strony wsi schodzi do Jeziora Zamkowego. W 1993 roku na zlecenie Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody, dokonano rozpoznania stanu zachowania parku, w tym inwentaryzacji drzewostanu. Z drzew iglastych wymienione są; jodła kalifornijska, modrzew europejski, świerk pospolity, sosna wejmutka, daglezja zielona, żywotnik zachodni, jodła jednobarwna, żywotnik olbrzymi, chojna kanadyjska, żywotnik wschodni,. Z drzew i krzewów liściastych; klon pospolity, klon jawor, kasztanowiec biały, brzoza brodawkowa, grab, leszczyna, trzemielina, buk, jesion wyniosły, dąb stożkowy, jaśminowiec wonny, topola biała, lipa drobnolistna i szerokolistna, wiąz szypułkowy, lilak pospolity. Łącznie występuje tu około 40 gatunków. Na pierwszym planie pozostałości po fontannie, dalej pozostałości po zamku porośnięte drzewami.
Aż 46 drzew uznano za okazy pomnikowe. Oto ich pełna lista; dwa klony jawory (344 i 320) – cyfry w nawiasach oznaczają obwód pierścienia w cm, topola biała (395), dwa graby (245 i 218), klon zwyczajny (360), dwie drobinie białe (240 i 230), sosna wejmutka (285), siedem lip drobnolistnych (od 503 do 285), dwa świerki pospolite (227 i 219), dwanaście dębów szypułkowych (od438 do 262), trzy buki (340 -270 i 275), dwie daglezje zielone (188 i 160), dwa żywotniki olbrzymie (228 i 146), dwa żywotniki wschodnie (101 i 100), trzy żywotniki zachodnie ( 117, 116, 100), jesion wyniosły (225), jodła jednobarwna (196), choina kanadyjska (235), dąb stożkowy (178). Buk i żywotnik

Towarzystwo Miłośników Borów Tucholskich wystąpiło z inicjatywą odrestaurowania parku. Sekretarz Towarzystwa, Roman Wegner zwrócił się w tej sprawie do Nadleśnictwa Dąbrowa, które jest właścicielem. Uzyskał zapewnienie pomocy.
W rozmowie z autorem artykułu nadleśniczy Włodzimierz Robert powiedział: – inicjatywę TMBT uważam za cenną. Chętnie pomożemy tak finansowo jak i organizacyjnie. Wcześniej jednak musi zostać opracowany plan zagospodarowania parku. Liczymy, że wykonają go służby Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody i Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy. Bez pomocy i zgody tych instytucji nie możemy zacząć restauracji obiektu. Po opracowaniu dokumentacji przez te instytucje deklaruję wszechstronną pomoc.
Inicjatywa Towarzystwa spotkała się z poparciem Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody Marka Wilcza.
– Warunkiem odrestaurowania parku jest sporządzenie planu renowacji. Jeśli plan taki nie został opracowany możemy sfinansować opracowanie dokumentacji, jeśli jest, deklaruję na prace renowacyjne kwotę podobną do tej, jaką przeznaczy na ten cel Nadleśnictwo Dąbrowa. Do prac szczególnie porządkowych, powinna włączyć się młodzież szkolna. Z pomocą finansową powinien też przyjść samorząd. Wspólnymi silami można park uratować. Z naszej strony, przez uznanie 46 drzew parku za pomniki przyrody, podniesiemy jego wartość i znaczenie. Dzięki przeprowadzonej inwentaryzacji znamy dokładnie stan jego zachowania. Wiele parków podworskich niszczeje, gdyż nie posiadają właściciela. Cześć zabytków, w tym parków, mogłaby znaleźć użytkowników i właścicieli. Jednak często nie uregulowane kwestie własnościowe, prawne powodują, że sprzedaż jest niemożliwa. W wielu wypadkach obecni właściciele dworów i parków ze względu na trudności finansowe, nie są w stanie zapobiec niszczeniu obiektów. Obiekty pozbawione właściciela powinno się sprzedać, nawet za symboliczną złotówkę, osobom prywatnym, organizacjom i instytucjom, które zechcą uratować je przed zniszczeniem.
Opinię na temat inicjatywy Towarzystwa związanej z restauracją parku wyraził też Wojewódzki Konserwator Zabytków Maciej Obremski.
– Nie posiadamy żadnych środków finansowych na renowację parku w Laskowicach. Park ten ma właściciela i to na nim spoczywa obowiązek dbania o zachowanie obiektu w dobrym stanie. Powinien wystąpić do nas z wnioskiem o zgodę na renowację. Opiniujemy dokumentację, na jej podstawie udzielamy pozwolenia na restaurację obiektu i nadzorujemy przebieg prac.
Odrestaurowany park znacznie podniesie zalety turystyczne Laskowic, a przy tym będzie służył mieszkańcom, jako miejsce wypoczynku. Atrakcję turystyczną wsi już dzisiaj stanowi dąb 1000-cia, o obwodzie 6, 3 m, rosnący przy ulicy Długiej oraz Muzeum Etnograficzne Dalekiego Wschodu mające swą siedzibę w Domu Misyjnym Księży Werbistów p. w. bł. Arnolda Janssena. W promieniu 10 km od wsi znajdują się także inne obiekty godne zobaczenia, głaz narzutowy „św. Wojciecha” w Leosi, elektrownie w Gródku i Żurze, których historię przedstawiłem w EBT nr 1/92 oraz 1, 2, 3/93, ruiny średniowiecznego zamku krzyżackiego oraz dworek szlachecki z poł. XVIII w w Gródku, przedstawione w nr 3/93 i 2/94 „Echa przez Dariusza Piaska, kościół w Jeżewie o barokowym wyposażeniu z pocz. XVIII w i znajdujący się w nim zabytkowy obraz koronacji Najświętszej Marii Panny pochodzący z około 1625 roku, o którym pisał Juliusz Nowicki w nr 3/94 ETB, oraz Świecie n/W ze swymi licznymi zabytkami. Stacja Laskowice oraz centrum Laskowic z lotu ptaka.

Laskowice istotny węzeł komunikacyjny, stanowią ważny punkt etatowy dla wielu wycieczek, udających się w Bory Tucholskie. Warto poznawanie Borów rozpocząć od tej miejscowości i wymienionych wyżej obiektów. Może to być ciekawa lekcja historii Pomorza Gdańskiego. Zachęcam nauczycieli do odwiedzenia wraz z uczniami parku. Takie żywe zajęcia z botaniki na długo pozostaną w ich pamięci.
Artykuł Mariusza Chudeckiego napisany w nr 6 (34), rok 1994 „Echo Borów Tucholskich”. Wpis kursywą pochodzi od admina.
Zdjęcia: admin, internet.

15 lat później.

Jestem w posiadaniu pisma z Urzedu Kujawsko – Pomorskiego, Wydziału Środowiska , Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Bydgoszczy z dnia 19 maja 2009 r. w którym zawarte są wyjaśnienia, propozycje i możliwości. Pismo otrzymały również właściwe instytucje i czas pokaże czy właściwe.
Admin